Ciało

Boska łechtaczka

BBQKRS_CYAEcGvP

Jeśli w łóżku nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o łechtaczkę.

Oczywiście w dużym uogólnieniu. Jednak coś jest na rzeczy, że ta część kobiecej anatomii jest traktowana po macoszemu. Prawie jak brzydsza i gorsza siostra Księżniczki Pochwy.

Jest to niesprawiedliwe. Dlatego dzisiaj staję w obronie łechtaczki, która tak naprawdę broni się sama, bo jest narządem niezwykłym. Gwarantuje Wam, że po tym tekście już nigdy nie spojrzycie na nią tak samo (jeśli uda Wam się ją dostrzec).

Założę się, że większość z Was nie wie jak duża jest ich łechtaczka. Tak naprawdę, część clitoris którą możemy zobaczyć gołym okiem to tylko czubek góry lodowej. Widoczna część ukryta pod wargami sromowymi to żołądź łechtaczki. (Tak kobiety również mają żołądź i to nie jedyne podobieństwo łechtaczki do penisa, ale o tym za chwilę.) Oprócz żołędzi łechtaczkę tworzy jeszcze trzon oraz odnogi, które odchodzą w kierunku ud i pochwy gdzie scalają ją ze spojeniem łonowym. By łatwiej to zobrazować pozwolicie, że posłużę się rysunkiem, voilà!:

clitoris

Całkiem imponujące, prawda? Oczywiście jak w przypadku całego naszego ciała, rozmiar łechtaczki zależy od indywidualnych predyspozycji, ale zazwyczaj żołądź łechtaczki nie jest większa niż paznokieć małego palca.

Jeżeli mózgiem mężczyzny miałby być jego penis, to mózgiem kobiety byłaby łechtaczka.

Penis w swej najbardziej wrażliwej części, czyli żołędzi, ma 4 000 zakończeń nerwowych. Bez wątpienia to dużo. Jeśli czytają to Panowie, sami mogą stwierdzić jaką wrażliwość na różnego typu bodźce ta część ich ciała posiada. Teraz uwaga, trzymajcie kapcie – kobieca łechtaczka ma wspomnianych zakończeń dwa razy więcej, czyli 8 000!!! Co czyni ją najbardziej czułym elementem kobiecego ciała. Przy niej nawet język czy opuszki palców wypadają blado.

Co więcej, wrażliwość łechtaczki na bodźce i w ogóle jej istnienie nie pełni żadnej innej funkcji w organizmie niż dawanie przyjemności. HOW COOL IS THAT?!

W związku z tak dużą wrażliwością, z łechtaczką należy obchodzić się ostrożnie i z należytym szacunkiem. Jest ona czuła do tego stopnia, że u niektórych kobiet jej bezpośrednia stymulacja może powodować ból i dyskomfort, a nie zapowiadaną rozkosz. W takiej sytuacji wyjściem jest wybranie mniej bezpośredniej formy stymulacji trzonu lub całego wzgórka łonowego.

Łechtaczka, podobnie jak penis, powiększa się. Dzieje się to za sprawą setki naczyń krwionośnych, które przenikają trzon oraz opuszki przedsionka. Pobudzone wypychają żołądź i pompują do niej krew. W ten sposób przekrwiona łechtaczka podwaja swój rozmiar. Erekcja łechtaczki nie jest jednak tak silna jak męskiego członka, bowiem zwiększa się jedynie jej ukrwienie, a nie odpływa z niej krew tworząc wzwód. Dzięki tej różnicy, łechtaczka nie tracąc na sile daje nam – kobietom, możliwość wielokrotnych orgazmów.

Dlaczego w takim razie ta część kobiecej anatomii była przez lata zaniedbywana i lekceważona? Dlaczego nadal istnieje przekonanie, że właściwy i jedyny prawdziwy orgazm to orgazm pochwowy, a łechtaczkowy to tylko miły dodatek? Dlaczego małym dziewczynkom opowiada się o ich waginach, nie wspominając słowem o łechtaczce? Na pewno pomógł nam w tym wujek Freud, który za swoich czasów określał orgazm łechtaczkowy jako infantylny, natomiast orgazm pochwowy mianował jedyną dojrzałą formą psychoseksualnego spełnienia kobiety. Choć ta teoria spotkała się z wielką krytyką, mam wrażenie, że zasiane ziarno wykiełkowało w całkiem spory baobab, którego skutki odczuwamy po dzień dzisiejszy.

Na temat różnicy – lub jej braku – pomiędzy orgazmem łechtaczkowym, pochwowym oraz innymi typami orgazmów skupię się w innym czasie. Muszę jednak powiedzieć to jasno i chciałabym, by ta wiadomość dotarła do każdej kobiety stąpającej po kuli ziemskiej:

To, że jesteś w stanie osiągnąć orgazm jedynie poprzez stymulację łechtaczki, nie czyni Cię inną, dziwną, wybrakowaną czy popsutą. To samo dotyczy kobiet, dla których łechtaczka równie dobrze mogłaby nie istnieć, bo nie sprawia im żadnej przyjemności, a satysfakcję seksualną uzyskują podczas stosunku pochwowego. Każde ciało jest inne, każde potrzebuje innej formy stymulacji. To co możemy zrobić, by mu w tym pomóc, to być dla niego cierpliwym i kochającym.

Standard

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.