Związki

q&a

Irina_Munteanu-skippedheartbeats-7

Q&A czyli Wasze pytania i moje odpowiedzi. Pomysł na serię zrodził się przypadkiem, podczas ostatniego warsztatu, gdzie każda z uczestniczek miała okazję zadać jedno pytanie dotyczące seksu. Pytania zostały mi przekazane anonimowo, spisane na kartce. Ponieważ nie zdążyłyśmy odpowiedzieć podczas spotkania na wszystkie pytania, ustaliłyśmy, że na resztę postaram się odpowiedzieć tutaj. Pytań jest dużo, dlatego podzieliłam je na kilka oddzielnych wpisów, przydzielając im kategorie. Dziś zaczniemy od tych dotyczących związków, komunikacji. Zaczynamy!

” Jak powiedzieć mężczyźnie, żeby spróbować czegoś innego, nie urażając go? Żeby nie wyglądało to tak, że jest nudno lub nieciekawie lub źle.”

Wiele kobiet ma poczucie, że jeśli podzieli się z partnerem swoimi potrzebami, to w jakiś sposób go urazi. Z taką obawą spotykam się podczas prawie każdego spotkania warsztatowego, poruszyłam też ten temat tutaj. By zweryfikować to przekonanie, sięgnęłam do źródła. Jak się okazuje, zapytani przeze mnie mężczyźni, na samą myśl, że kobieta przejęłaby inicjatywę i chciała spróbować czegoś nowego zareagowali z dużym entuzjazmem. Dlatego Panie, nie bójcie się mówić o tym czego chcecie!

Odpowiadając na pytanie jak to zrobić? Oto kilka wskazówek. Przede wszystkim zwróć uwagę na czas i formę w jakiej mówisz. Warto zadbać o to, by zacząć rozmowę na neutralnym gruncie, z pewnością nie podczas kłótni, gdy nasze wszystkie podskórne żale lubią nam o sobie przypomnieć. By Twój komunikat nie został odebrany jako atak, zamiast mówić partnerowi czego NIE ROBI postaraj się podzielić tym, czego byś CHCIAŁA lub WOLAŁA spróbować. Zwrot „bo ty zawsze robisz tak i tak” zamień na „chciałabym, żebyś zrobił to i to” – to mała zmiana, która może zrobić wielką różnicę.

Nie zapominaj, że nie zawsze wszystko trzeba przegadywać. Pomimo, że uważam „rozmowy o seksie” za bardzo wartościowe i konieczne, w niektórych przypadkach lepiej może sprawdzić się mowa ciała. Dlatego jeśli Twoja propozycja niekoniecznie dotyczy sprawy, którą trzeba omówić i ustalić wcześniej, np. wprowadzenie nowej pozycji, przejmij inicjatywę i spróbuj wprowadzić ją „na żywo”. Aha i jeszcze jedno. Kiedy spróbujecie czegoś nowego, nie zapomnij podzielić się z partnerem swoimi wrażeniami!

„Partner ma większe potrzeby seksualne niż ja. W jaki sposób wytłumaczyć mu, że to nie jest „złośliwość”? Jak wypracować kompromis?”

W zależności od tego jak bardzo wasze potrzeby od siebie odbiegają, tym osiągnięcie kompromisu może być trudniejsze. Ale nie oznacza to, że nierealne. W przypadku różnicy w potrzebach seksualnych, partnerzy często popełniają podstawowy błąd. Przy kolejnej podejmowanej próbie kontaktu przez partnera, która nie jest odwzajemniona przez drugą osobę, każdy odwraca się do siebie plecami i temat zostaje przemilczany. Jeśli sytuacja powtórzy się kilka razy, rodzi to w obojgu frustrację, poczucie niezrozumienia, często odrzucenia. W efekcie, zamiast wyjaśnić, dlaczego zachowują się w taki sposób, partnerzy oddalają się od siebie i każde z nich czuje się w tej sytuacji pokrzywdzone.

Odnosząc się do odpowiedzi na pierwsze pytanie naszych Q&A, ważne jest by zadbać o formę w jakiej komunikujesz swoje potrzeby. Podzielenie się z partnerem, jak się czujesz z tym, że twoje potrzeby są mniejsze, ale zapytanie też jak on się z tym czuje. Nie mamy wpływu na to, jak finalnie partner zinterpretuje nasze słowa, ale to na co mamy wpływ, to próba przekazania tego co myślimy i czujemy w możliwie szczery i nie obwiniający nikogo sposób – mówiąc o sobie, a nie o nim.

W Twoim pytaniu zastanawia mnie (choć mogę tylko się domyślać) czy słowo „złośliwość” już padło podczas jednej z rozmów z ust partnera. Jeśli tak, warto dopytać, dlaczego uważa to za złośliwość i zastanowić się wspólnie czy coś takiego dzieje się w waszym związku w tym momencie, co wpływa również na wasze kontakty seksualne. Jeśli nadal we dwójkę trudno będzie wam osiągnąć kompromis, lub wasze potrzeby są bardzo różne, możecie skorzystać z pomocy seksuologa, terapii par.

 „Czy istnieje seks przyjaźń i czy seks bez miłości może być przyjemny?” 

Zjawisko „sex-friends”, „fuck friends” albo „friends with benefits” zawitało do nas już jakiś czas temu zza wielkiej wody. Określa się tak przyjaciół, którzy postanowili do swojej relacji dodać kontakty seksualne, ale nie przekształcając jej w związek. Czasami określa się tak również relacje z osobami, z którymi nie utrzymuje się bliskich relacji, a to co nas ze sobą łączy to seks. Termin szybko przeniósł się do szeroko rozumianej kultury, powstało na ten temat kilka filmów m.in. „Friends with benefits”.

giphy

To czy ktoś zdecyduje się na którąkolwiek z tych opcji, jest jego indywidualną, osobistą decyzją. Zanim jednak to zrobimy, warto zastanowić się, jaki jest powód dla którego chcemy wejść w tego typu relacje oraz zadbanie o to, czy na pewno zależy nam na tym samym. Może być to wyjątkowo trudna sytuacja dla kobiet, ponieważ udowodniono naukowo, że wydzielane hormony podczas aktu seksualnego przez organizm kobiety wpływają na jej poczucie przywiązania i zaangażowania emocjonalnego w relacje z partnerem seksualnym. Co często może być mylnie zinterpretowane jako zakochanie. Sytuacja przyjaciół uprawiających seks, może wiązać się z różnymi scenariuszami, dlatego warto rozważyć wszystkie za i przeciw.

Czy seks bez miłości może być przyjemny? Jeśli tylko jest to coś, na co mamy ochotę i jest zgodne z naszymi przekonaniami, to nie widzę powodu, dla którego miałby nie być. Jest wiele kobiet (wiem, bo spotykam je również na warsztatach), które w swojej historii seksualnej mają niezobowiązujące kontakty seksualne (bez miłości) i bardzo miło je wspominają. Wszystko zależy od tego, czego chcesz,  jak to mówią: „sky is the limit”.

„W jaki sposób wprowadzić oglądanie filmów erotycznych/porno ze stałym partnerem?”

Zdecydowana większość mężczyzn ogląda lub chociaż raz w życiu oglądała filmy pornograficzne. Dlatego jedyne powody, dla których kobiety obawiają się zaproponować tę formę urozmaicenia życia erotycznego są często ukryte głęboko w ich własnych przekonaniach i poczuciu wstydu. Jakoś tak utarło się kulturowo/społecznie, że tylko mężczyźni mogą oglądać porno. WSZYSCY to wiedzą i nikogo to nie dziwi. Niedługo poświęcę temu zagadnieniu więcej miejsca, ale kobiety coraz częściej sięgają po filmy erotyczne/pornograficzne, a tym samym sama branża przekształca się i ma im coraz więcej do zaoferowania. Skoro mężczyźni mogą, dlaczego kobiety miałyby się w tej kwestii ograniczać? Jeśli masz na to ochotę, zrób to i zapomnij o wstydzie.

Jak podzielić się swoim pomysłem z partnerem? Będę się powtarzać, ale rozwiązaniem jest przede wszystkim szczera rozmowa. Wyjście z propozycją, mówienie o swoich potrzebach, możliwie jak najbardziej szczegółowo potrafisz (co chciałabyś zobaczyć w takim filmie, a czego na pewno nie) i wspólna rozmowa na temat waszych oczekiwań. Z pewnością znajdziecie coś, co będzie odpowiadało wam obojgu. Trzymam kciuki!

Mam nadzieję, że ta seria dla części z Was będzie ciekawa i pomocna. Jeśli macie pytania, na które chcielibyście znaleźć tutaj odpowiedź, zostawcie je w komentarzu pod tekstem lub ślijcie na adres magda@rozmowyoseksie.pl. Anonimowość gwarantowana!

/ photo by Irina Munteanu

Standard