Seks

Przerwa od seksu

480997_437649352987866_2109330118_n

Jak być może zauważyliście, jakiś czas mnie tu nie było. Nie jest to spowodowane niczym szczególnym, chyba po prostu potrzebowałam przerwy. W świecie, w którym każdy ma dawać z siebie 250% przez 24h na dobę, zrobienie przerwy (od czegokolwiek) może wydawać się niewykonalne. Czasami mija wiele lat, zanim uda nam się zrozumieć, że po pierwsze  – przerwa jest potrzebna, po drugie – jest możliwa nawet w momentach,w których wydaje nam się być najbardziej absurdalnym pomysłem (bo deadline’y, nowe projekty, rodzina, znajomi), po trzecie – przerwa może przynieść wiele dobrego. W życiu, w którym wymaga się od nas coraz więcej i co gorsza, to my wymagamy od siebie coraz więcej, mało jest momentów, w których można się zatrzymać i powiedzieć: (h)ej, teraz jest czas dla mnie, lub: robię za dużo, czas zwolnić. Myśląc dalej w tym kierunku, zaczęłam się zastanawiać jak odnieść ten wątek do kwestii seksu. Czy są momenty w naszym życiu kiedy potrzebujemy przerwy od seksu? I czy jest zły moment na seks?

Seks jest jedną z naturalnych potrzeb, które ewolucja wykształciła w nas w celu przedłużania gatunku. Ale seks pełni również wiele innych funkcji jak chociażby zapewnienie potrzeby bliskości, bezpieczeństwa. Potrzebujemy go w naszym życiu, bo daje nam poczucie spełnienia i zadowolenia. Jednak w przeciwieństwie do np. jedzenia czy snu, możemy bez niego żyć. I mogą zdarzyć się momenty, w których w naszym życiu po prostu nie będzie dla niego miejsca.

Niektórzy decydują się na przerwę od seksu świadomie. U innych przerwa podyktowana jest obniżeniem libido, czego przyczynę należy rozpatrywać bardzo indywidualnie. Może wiązać się ona ze zmianami w gospodarce hormonalnej, czynnikami zewnętrznymi, niezadowoleniem z dotychczasowego życia erotycznego czy niechęcią do partnera/ki i wiele wiele innych. Jeśli należymy do tego grona, u którego przerwa od seksu = brak ochoty na seks i ten fakt coraz bardziej zaczyna nas martwić i przeszkadzać, warto zgłosić się po pomoc do specjalisty.

Skupimy się jednak na przerwie bardziej świadomej, zależnej od nas. Nie poznałam co prawda jeszcze osoby, która pewnego pięknego dnia wstałaby z łóżka i oznajmiła: „No! To od dzisiaj nie uprawiam seksu!” albo „W tym tygodniu zero seksu” – nie mylić z groźbami małżonków (tak na marginesie próba manipulacji lub szantażu seksem jest naprawdę bardzo zła i krzywdząca!). Teraz to już pewnie zupełnie się pogubiliście. Chodzi mi o to, że nikt nie podejmuje z nas takiej decyzji ot tak, głośno i wyraźnie, ale czasami są momenty w naszym życiu kiedy na seks po prostu ochoty nie mamy i TO JEST OK.

Często wpływa na to nasze życie codzienne, nadmiar obowiązków, niepewna sytuacja życiowa, zawodowa, wydarzenia losowe. Na pewno wiecie o co chodzi, każdy ma gorszy dzień. Spotkałam się jednak wielokrotnie z przekonaniem wśród kobiet, że nawet kiedy w końcu nadejdzie ten zły dzień lub tydzień, to gdy partner wyraża ochotę na seks, ma ona stanąć na wysokości zadania i dać mu to, czego potrzebuje. I choćby była nie wiem jak zmęczona i ledwo widziała na oczy, to i tak dojdzie do zbliżenia, bo przecież „ON POCZUJE SIĘ URAŻONY”. Ach, ta męska duma. Czasami odnoszę wrażenie, że kobiety bardziej o nią dbają niż sami zainteresowani. Analogicznie sytuacja ta może dotyczyć mężczyzny, który zgodzi się na seks ze swoją partnerką chociaż kompletnie nie ma na to siły i ochoty, tylko dlatego by jej nie zawieść, nie pokazać, że jest w słabszej formie. Generalnie, boimy się swoich słabości, ale jeszcze bardziej boimy się, jeśli dotyczą one naszej delikatnej sfery seksualnej.

Czy grozi to czymś więcej niż co najwyżej kiepskim seksem? Bo przecież ciężko oczekiwać fajerwerków, jeśli jedna osoba najchętniej poszłaby spać lub jest myślami zupełnie gdzie indziej. Oprócz tego, że nie jesteśmy fair w stosunku do partnera/ki to przede wszystkim przestajemy być fair wobec siebie i oddalamy się od swoich potrzeb. A człowiek jest skonstruowany tak, że jeśli jego potrzeby są ignorowane, reaguje złością i frustracją. Jak się domyślacie nie wpływa to korzystnie na nasze samopoczucie.

Co może dać nam przerwa od seksu? Jednym z ćwiczeń, które zaleca się parom przeżywającym kryzys związany z rutyną w łóżku lub brakiem pożądania jest totalne porzucenie na określony czas kontaktów seksualnych. Po co? Wyobraź sobie, że zbliża się Gwiazdka, a pod choinką stoją już wszystkie prezenty. Widzisz jeden ze swoim imieniem. To duże pudełko przepasane wielką, piękną kokardą w Twoim ulubionym kolorze. Do świąt zostało jeszcze kilka dni, dlatego musisz jeszcze cierpliwie czekać. Każdego dnia fantazjujesz o zawartości pudełka, próbując odgadnąć co się w nim znajduje. W dniu rozdawania prezentów od rana przebierasz nogami nie mogąc doczekać się wieczora. Pragnienie rośnie w Tobie z minuty na minutę. W końcu nadchodzi moment rozpakowania prezentu i w środku znajduje się coś czego zawsze pragnęłaś/pragnąłeś. Chyba wiecie już o co mi chodzi.

Seks to ważny kawałek życia każdego człowieka, ale należy pamiętać, że nie zawsze jest na niego dobry moment. I nie ma żadnej siły, która miałaby Cię do niego zmuszać. A przede wszystkim Ty sama. Każdy ma prawo do tego, by zrobić sobie przerwę.

Standard
Movies

Magic Mike i jego magia

rs_634x846-150504151844-634.magic-mike-poster.cm.5415

Być może pomyślicie, że to wynik tropikalnych upałów i przegrzania mózgu, ale ten wpis będzie o tym, dlaczego „Magic Mike XXL” to dobry film.

Gdy pierwszy raz zobaczyłam w kinie zwiastun, moja reakcja mówiła sama za siebie. Niecenzuralne myśli na temat twórców tego filmu + poziom zażenowania, który czułam w całym swoim ciele były jednoznacznymi sygnałami, że na pewno NIE obejrzę tego filmu.

A jednak stało się inaczej i nie żałuję. Co więcej, zamierzam zabawić się w małe studium przypadku i udowodnić Wam, że jest kilka powodów, dla których warto go obejrzeć.

Zacznijmy od tego, że nie widziałam pierwszej części, nie znałam historii tytułowego bohatera. Historia nie mogła być wyjątkowo skomplikowana skoro nie przeszkodziło mi to w odbiorze kolejnej części. Nie jest to kino ambitne, więc idąc do kina radziłabym nie nastawiać się na górnolotną fabułę, bo jej po prostu nie ma. Pomijając ten szczegół, jest kilka mocnych punktów tego filmu, związanych z tematyką seksualności, które sprawiły, że wychodząc z kina nie miałam poczucia straty czasu czy pieniędzy. Jak do tego doszło?

Film jest z kategorii filmów rozrywkowych, czyli takich, które mają nas bawić w sobotni wieczór. Punkt spełniony w 100%. Najciekawsze jest to, że na dobry nastrój podczas filmu składa się nie tylko to co widzimy na ekranie, ale również, a może nawet i przede wszystkim, to co dzieje się na sali kinowej. Żenujące, banalne hollywoodzkie sceny, męskie ogolone torsy, pośladki w świecących stringach to jedno, ale atmosfera na sali kinowej (99,9% to kobiety), ich komentarze, zachwyty, a nawet piski to zupełnie inna historia. Z pewnością nie można tego przeżyć i zaobserwować wybierając się na nowy film Woody’ego Allena.

Nie ma się co dziwić. W czasach gdzie głównie kobiece ciało pokazywane jest jako piękne i seksowne, dla odmiany pojawia się film, który jest istnym peanem na cześć męskiego ciała. Nigdy nie zgadzałam się z określeniami płeć piękna vs. płeć brzydka. To, że nasze ciała są inne, nie oznacza, że jedno z nich nie zasługuje na zachwyt i oglądanie.

To nie wszystko. Można by pomyśleć, że w filmie o striptizerach zobaczymy zdesperowane i porzucone kobiety. Nic bardziej mylnego. Nie bez przyczyny niektóre źródła nazywają ten film feministycznym. Twórcy przedstawili kobiety silne, znające swoje prawa, a tym samym różniące się od siebie pod wieloma względami. Znajdziemy tam kobiety o różnych kształtach i odcieniach skóry, a kilka ról kobiecych zasługuje na szczególne brawa – rewelacyjna Jada Pinkett-Smith i Andie McDowell to cudowne wisienki na torcie.

A teraz to co najważniejsze. Film zwraca uwagę na fakt, że kobiety mają potrzeby seksualne. Wow!

a-stuff-no-one-told-me-quotes-chicquero-bonner

Co więcej, mają prawo mieć fantazje, oczekiwania i wolność ich wyrażania. Chcą oglądać męskie ciała tak samo jak mężczyźni chcą oglądać kobiece. Chcą czerpać z seksu przyjemność. A ich potrzeby mogą być baaardzo różne, co idealnie przedstawiono na koniec filmu. Owszem, film miał żenujące momenty, podczas których miałam ochotę schować się pod krzesło, a niektóre wygibasy taneczne wykraczały stanowczo poza moje granice estetyki, jednak widok roześmianych i naładowanych pozytywną energią kobiet dookoła rekompensuje wszystko.

Dlatego jeszcze raz powtórzę (z pełną odpowiedzialnością i nie zwalając tego na żar z nieba): „Magic Mike XXL” to dobry film. I trochę żałuję, że przez ilość wydepilowanych torsów, mało który mężczyzna zdecyduje się go obejrzeć.

Standard
Seks, Weekend

Have a great week

10882328_817224594982601_1622809017847009726_n

W ramach usprawiedliwienia mojej długiej nieobecności  i nieregularnych wpisów powiem tylko, że ostatni czas był dość pracowity. Między innymi ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll – Kancersutra, której mam przyjemność partnerować oraz udało mi się zakończyć kilka innych projektów. W najbliższym czasie w planach i w głowie szykuję nowe wpisy oraz warsztaty, o których poinformuję już wkrótce. W międzyczasie, wyjątkowo nie w weekend, a na początek dobrego tygodnia przygotowałam dla Was nowe linki o seksie i nie tylko.

Po pierwsze, mamy lato.

Kobiety rysują idealne penisy.

Jeśli jeszcze nie znacie serialu „Girls”, koniecznie to nadróbcie! Jedna ze złotych myśli Jessy – w punkt!

Realny stan wiedzy polskich 18-latków na temat życia seksualnego. Czyli od seksu na stojąco, nie można zajść w ciążę.

Dla odmiany kraj, którego mieszkańcy mają świadomość, że edukacja seksualna (dostosowana do wieku!) powinna być prowadzona już od najmłodszych lat.

Sutkowy seksizm, czyli bunt w social media przeciwko sutkowej nierówności.

Śmiechłam. 

Surowe i prawdziwe obrazy intymności w filmie Love and Lust in LA

Do następnego!

Standard
Seks

KancerSutra

KancerSutra_Objecia

Wielu pacjentów onkologicznych wraz z rozpoczęciem leczenia często rezygnuje z życia seksualnego. Fundacja Rak’n’Roll zachęca do uprawiania seksu i pokazuje, że pomimo choroby nowotworowej można i trzeba czerpać energię i radość z bycia razem.

Na początku leczenia obawy o życie i zdrowie są tak intensywne, że życie intymne schodzi na drugi plan. Nowotwór nie musi jednak oznaczać końca aktywności seksualnej. Istnieją bowiem setki sposobów na udany seks, nawet po mastektomii, czy ze stomią. Podczas choroby nie powinniśmy zapominać o tym, że intymność stanowi ważną sferę naszego życia, która wpływa pozytywnie na samopoczucie i wspomaga proces powrotu do zdrowia. Pomóc może nowa akcja edukacyjno-terapeutyczna Fundacji Rak’n’Roll – KancerSutra czyli sztuka miłości w chorobie nowotworowej.

KancerSutra to metoda jak opanować sztukę miłości w chorobie i jednocześnie nazwa nowej kampanii społecznej Fundacji Rak’n’Roll. Kampania skierowana jest przede wszystkim do kobiet chorujących na raka, a także do ich partnerów, których wsparcie w czasie leczenia jest szczególnie ważne. Projekt ma na celu pokazać, że pomimo choroby wciąż można prowadzić aktywne życie seksualne, a także dostarczyć profesjonalnego wsparcia parom, które z powodu raka przestały prowadzić udane życie seksualne.

W ramach kampanii pojawią się dwa spoty telewizyjne skierowane do mężczyzn i kobiet, zachęcające do zmiany podejścia do seksu i znalezienia przyjemności pomimo ograniczeń związanych z chorobą nowotworową. Kreacje mają na celu przede wszystkim wsparcie par w powrocie do bliskości i intymności w związku zgodnie z hasłem kampanii: „Jeżeli rak zabrał część Ciebie, całą resztę wypełnij radością”. Zaplanowano także kampanie prasową, internetową oraz warsztaty dla kobiet w największych miastach w Polsce.

Dostępna jest również strona internetowa www.kancersutra.pl, na której można znaleźć podstawowe informacje o problemie i porady, a także praktyczne informacje o gadżetach seksualnych, sztuczkach i pomysłach na udany seks. W ramach strony uruchomiona zostanie także anonimowa poradnia online obsługiwana przez ekspertów. Od września prowadzone będą warsztaty dla kobiet z seksuologami mające pomóc w przełamania barier w podejściu do życia seksualnego w trakcie lub po chorobie.

Jak na sztukę miłości przystało w kampanii nie mogło zabraknąć także rysunków z pozycjami zalecanymi w sztuce miłości jaką jest KancerSutra.

KancerSutra_Tatuaz

KancerSutra_Amazonka

KancerSutra_69

/ materiały Fundacja Rak’n’Roll

Standard
Seks

Akcja masturbacja

cara-delevingne-interview-7

Masturbacja to fun. To odkrywanie siebie, zaspokojenie potrzeby seksualnej, pretekst do fantazji, forma spędzania czasu samemu ze sobą, nauka własnego ciała i swoich potrzeb. Powodów, dla których warto po nią „sięgać” jest wiele. Jak to się jednak dzieje, że nadal spowita jest mgłą poczucia winy i zażenowania? Szczególnie w nas – kobietach. Jasne, że postrzeganie masturbacji się zmienia, na szczęście nie dochodzą już do nas głosy o możliwości utraty wzroku, odpadnięcia ręki czy plemników, które gdy ujrzą światło dzienne za pomocą „samogwałtu” pokierują prosto do wrót piekieł, gdzie przywita nas zapewne onanizujący się belzebub. To już za nami, choć patrząc w stronę niektórych polityków, mam wrażenie, że wspomniany belzebub nadal śni im się po nocach.

Ale do rzeczy. Masturbacja leży w naturze seksualnej każdej żyjącej istoty na tym świecie. Czerpanie przyjemności ze stymulacji narządów płciowych rozpoczyna się już na początku życia człowieka i mamy wtedy do czynienia z masturbacją dziecięcą. Choć nie są to zachowania interpretowane seksualnie, zła reakcja rodzica lub opiekuna na dziecięcą masturbację może na długie lata (jak nie na całe życie) wykiełkować w głowie negatywny stosunek wobec masturbacji i własnego ciała. Tak naprawdę istnieje niewiele sytuacji, w których masturbacja może nas zaniepokoić. Mam nadzieję, że poniższe pytania rozwieją wszelkie wątpliwości związane z tym tematem.

Czy masturbacja może być niebezpieczna? Może. Jak każde skrajności. Po pierwsze niebezpieczeństwo może powodować nietypowa forma masturbacji, która połączona jest z samookaleczaniem np. finezyjnym wykorzystaniem rury od odkurzacza lub wkładaniem sobie w różne miejsca różnych fikuśnych przedmiotów.

Czy można od masturbacji się uzależnić? Można. Osoby kompulsywnie masturbujące się kilka-kilkanaście razy dziennie robią to mimowolnie, nawykowo. W tym przypadku zachowania masturbacyjne nie mają już na celu zaspokojenia seksualnego, a poddania się wewnętrznemu przymusowi masturbacji nad którym nie ma kontroli. Osoba uzależniona cierpi z tego powodu, a ponieważ masturbacja pochłania jej coraz więcej i więcej czasu wpływa to niekorzystnie na życie zawodowe, rodzinne i społeczne. W tym przypadku należy zgłosić się do specjalisty – seksuologa.

Czy można uzależnić się od formy masturbacji? Można. Podręcznikowym przykładem jest specyficzna forma masturbacji wykorzystywana przez niektóre kobiety, czyli nakierowywanie prysznicem strumienia wody na łechtaczkę. Jeśli kobieta od początku swoich doświadczeń masturbacyjnych wykorzystywała do stymulacji narządów jedynie strumień wody, istnieje możliwość, że uwarunkuje ona swoje ciało, by osiągać orgazm jedynie w ten sposób. A jak wiemy, każda próba naśladowania tak specyficznego bodźca w sytuacji łóżkowej z góry skazana jest na niepowodzenie. Nawet z najbardziej doświadczonym kochankiem na ziemi.

Dlaczego masturbacja jest ważna? Brak kontaktu z intymnymi partiami swojego ciała – ze względów anatomicznych występujący zazwyczaj u kobiet – skutkuje brakiem znajomości własnych stref erogennych. W późniejszym kontakcie z inną osobą, może być jak błądzenie bez mapy i kompasu po zarośniętej gąszczem dżungli. I absolutnie nie chodzi mi o owłosienie. Jeżeli kobieta nigdy nie nawiązała kontaktu z własną cielesnością, nie odkryła tego, co sprawia jej przyjemność, doprowadza do orgazmu – skąd ma to wiedzieć jej partner? Oczywiście istnieje opcja polegania na doświadczeniu kochanka/ki. Ileż to nie nasłuchaliśmy się historii kobiet, które „rozkwitły” dzięki tej drugiej osobie. Niczym piękny kwiat, któremu potrzebna była jedynie żyzna gleba i odpowiednia konewka. Odnoszę wrażenie, że historie te powtarzane były, by kobieta nie mogła poczuć się tak samo silna, piękna i świadoma seksualnie bez pomocy mężczyzny. Odkrywanie siebie w parze, to zupełnie inna para kaloszy. Niestety, masturbacja bardzo często traktowana jest jako zamiennik kontaktu seksualnego z drugim człowiekiem. Na zasadzie „z braku laku”. Dopóki istnieje przekonanie, że mężczyzna masturbuje się „bo taką ma naturę”, a kobieta może co najwyżej pomarzyć o księciu na białym koniu z rączkami na kołderce będę powtarzać do znudzenia. Masturbacja to rozwój, samodoskonalenie i poznanie siebie. Doświadczenie tego co lubię, a czego nie za bardzo. O czym myślę podczas, co mnie podnieca, jaki dotyk lubię. Tego nie powie nam partner/ka, to wiemy tylko my.

Ku inspiracji, posłużę się klasykiem:

sam-anim

Standard
Weekend

Sunday chill

10394609_832869530084774_8703719578114554600_n

Mam nadzieję, że Wasz weekend był udany i przygotował Wasze głowy na nadchodzący tydzień. Zanim to się stanie i wszyscy przejdziemy w tryb pracujący, zapraszam na przegląd informacji o tematyce seksualnej. Zadbajcie o swój czas w ten niedzielny wieczór.

Fotografie pornograficzne „vintage”.

Fanpage, który powinniście znać.

Co mają ze sobą wspólnego zabawki dla psów i zabawki erotyczne? Sex toy or dog toy?

Macierzyństwo intymnie.

Fantazje seksualne zaklęte w rzeźbach.

Drewniane dildo za 2,5 miliona dolarów. Tak, to możliwe.

Trudności homoseniorów w Polsce.

Specjalnie zaprojektowany wibrator do stymulacji łechtaczki bez użycia rąk. Stworzony przez młode inżynierki i wydrukowany na drukarce 3D.

Film, który z jakiegoś powodu umknął mi wcześniej. Problem uzależnienia od seksu pokazany w zabawny i ciekawy sposób. Nie jest to kino wysokich lotów, ale na luźny wieczór jak najbardziej polecam. Thanks for sharing.  

Standard
Weekend

Relax, it’s just Monday!

5525796675d75

Taka kolej rzeczy, że po weekendzie musi przyjść poniedziałek. Dla umilenia tego jakże trudnego dnia dla nas wszystkich, kilka newsów i linków z ostatniego tygodnia.

Kampania udowadniająca, że można czuć się zmysłowo nie tylko z figurą modelki Victoria’s Secret #ImNoAngel

Seksualność osób niepełnosprawnych to nadal temat tabu. Niezwykłe zdjęcia włoskiego fotografa Olivier Fermariello.

O współczesnym mętliku w głowie kobiety na temat jej ciała,  jak zawsze rewelacyjna Sylwia Chutnik.

Najbardziej psychodeliczny filmik edukacyjny na temat seksualności dla dzieci EVER. Oglądacie na własne ryzyko trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Dla odmiany edukacja seksualna w Polsce czyli historia o glebie i siewcy.

Ten jeden rodzaj krwi, którego nigdy nie zobaczysz w mediach.

Chodzenie po górach nago, czyli powrót do natury. Muszę przyznać, że te wypchane plecaki i duże brzuchy prezentują się rozbrajająco.

Standardy piękna.

Standard